Data: 2026-04-26
Dystans: 10,05 km
Czas: 53:48
Tempo: 5:21/km
Tętno śr.: 164 bpm
Kadencja: 173 spm
Długość kroku: 1,08 m
📝 Opis
Dzisiejsza Dyszka Jurandówny okazała się prawdziwą przygodą, w której pogoda odegrała jedną z głównych ról. Jeszcze przed startem uczestników przywitała śnieżyca, która jasno pokazała, że nie będzie to typowy wiosenny bieg.
Pierwsza część trasy przebiegała przy lekkim wietrze, jednak warunki były jeszcze stosunkowo stabilne. Kluczowe było zachowanie kontroli tempa i nieprzesadzanie z intensywnością, co pozwoliło spokojnie wejść w rytm biegu. Po nawrocie na 5 kilometrze sytuacja zaczęła się zmieniać – wiatr zaczął sprzyjać, co umożliwiło utrzymanie tempa bez większego wysiłku.
Około 7 kilometra do gry wróciła pogoda – pojawił się deszcz, który na końcowych metrach ponownie zamienił się w opady śniegu. Mimo tego bieg został rozegrany bardzo równo, bez wyraźnego spadku tempa, co było kluczowe w osiągnięciu dobrego rezultatu.
Całość można uznać za bardzo dobrze rozegrany start – kontrola na początku, stabilna praca w środku i walka do końca, mimo zmieniających się warunków atmosferycznych.
To był bieg, w którym liczyła się nie tylko forma, ale przede wszystkim głowa i umiejętność dostosowania się do sytuacji na trasie.
🔥 Wnioski
👉 kontrola tempa w pierwszej połowie pozwala uniknąć spadku formy na końcówce
👉 zmienne warunki pogodowe wymagają elastycznego podejścia do biegu
👉 równe tempo jest kluczem do dobrego wyniku na 10 km
👉 przygotowanie mentalne odgrywa równie ważną rolę jak fizyczne


