MTB Trails Szczytno – bieg po korzeniach i singlach

Dzisiaj miało być lekko. I było… przynajmniej na początku. 😁 MTB Trails Szczytno od pierwszych metrów nie pozwalają jednak zapomnieć, że to prawdziwy teren: górka, dołek, zakręt, korzeń, piach, pokrzywy i oczywiście muchomory. Biegło się bardzo dobrze, ale mniej więcej w połowie trasy w głowie pojawiło się pytanie: „A jeśli cały Bison będzie wyglądał właśnie tak?” 😂

Parametry biegu

Data: 2026-08-15

Dystans: 7,37 km

Czas: 52:06

Tempo: 7:04/km

Tętno śr.: 161 bpm

Kadencja: 157 spm

Długość kroku: 0,90m

Średnia moc: 304W

Temperatura średnia: 29,0°C

📝 Opis

MTB Trails Szczytno – lekko miało być, a wyszedł prawdziwy teren

Dzisiejszy trening miał być prosty. Po prostu lekki bieg po ścieżkach MTB Trails Szczytno, trochę ruchu, trochę lasu i przede wszystkim spokojne przygotowanie nóg przed kolejnymi zawodami.

Tyle teorii. 😁

W praktyce już od pierwszych metrów było góra–dół, zakręt, korzeń, kamienie, piach, pokrzywy i wszystko, co tylko las może dorzucić biegaczowi pod nogi. Do tego temperatura około 30°C. Czyli idealny mazurski zestaw.

I właśnie dlatego ten trening był bardzo wartościowy.

Przez mniej więcej połowę trasy biegło mi się naprawdę bardzo dobrze. Nogi pracowały, teren dawał mnóstwo naturalnych zmian rytmu, a człowiek zamiast patrzeć cały czas na tempo musi przede wszystkim patrzeć, gdzie postawić nogę. Na takich ścieżkach tempo z zegarka schodzi na dalszy plan. Liczy się rytm, stabilność, reakcja na podłoże i umiejętność szybkiego dostosowania kroku.
I oczywiście był też moment, w którym las przypomniał mi, kto tutaj rządzi. 😁 Zahaczyłem nogą o jeden z korzeni i przez krótką chwilę byłem o włos od efektownego „jebnięcia jak długi” na środku singla. Na szczęście udało się odzyskać równowagę i skończyło się tylko na szybkim podniesieniu tętna oraz lekcji przypominającej, że na takich trasach nawet chwila nieuwagi może zakończyć bieg dużo wcześniej, niż planowaliśmy.
Korzeń 1 : ULi 0. 😂

Później pojawiła się jednak myśl, której chyba nie mogło zabraknąć:

„Jeżeli cały Bison będzie wyglądał właśnie tak, to trzeba będzie jeszcze raz przemyśleć swoje możliwości.” 😂

I bardzo dobrze, że taka myśl się pojawiła. Nie jako obawa, tylko jako realna informacja treningowa. Bison ma być długim biegiem terenowym i im wcześniej nogi dostaną kontakt z prawdziwym mazurskim terenem, tym lepiej.

👟 Novablast 5 TR – wreszcie dostały swoje zadanie

Dzisiejszy bieg był też pierwszym treningiem, podczas którego ASICS Novablast 5 TR mogły naprawdę pokazać, po co powstały.

Kamyki, szyszki i korzenie były bardzo dobrze pochłaniane przez podeszwę. But zachowywał stabilność również wtedy, gdy podłoże przestawało być równe. Nie miałem poczucia, że stopa „ucieka” na nierównościach.

Bardzo dobrze wypadła również przyczepność. Na suchym, sypkim piachu było bardzo dobrze, a na suchej trawie również nie było powodów do narzekania.

I chyba właśnie dzisiaj zapadła decyzja dotycząca przyszłości. 😁

Jeżeli po kolejnych treningach i zawodach w terenie nic się nie zmieni, to następne buty będą bardzo prawdopodobnie z tej samej rodziny.

Tylko Novablast 6 TR.


🌲 Dwa mazurskie single, dwie mazurskie nazwy

Cały trening odbył się na ścieżkach MTB Trails Szczytno.

Pierwsza, krótsza pętla to Szonder – nazwa pochodzi z gwary mazurskiej i odnosi się do „smarkacza”.

Dłuższa pętla to Buchta. Ta nazwa również ma mazurskie korzenie i pochodzi od określenia „buchtozisko”, czyli miejsca żerowania dzikich zwierząt, szczególnie dzików.

Czyli dzisiaj nie tylko biegałem po mazurskim lesie. Biegałem po mazurskich nazwach. 😁

📢 Mała lokalna reklama

Na zdjęciu pojawia się również logo Jurund Szczytno – organizatora lokalnych imprez biegowych. Warto wspierać takie inicjatywy, bo to właśnie dzięki lokalnym organizatorom mamy gdzie startować, rywalizować i spotykać innych ludzi, którzy mają podobnego bzika na punkcie biegania.

🔥 Wnioski

✅ Teren trzeba szanować. Tempo na singlach nie jest najważniejsze. Korzenie, piach, zakręty i podbiegi robią swoje.
✅ Bison będzie wymagał głowy. Nie wystarczy sama wydolność. Trzeba dobrze gospodarować siłami i być przygotowanym na ciągłe zmiany rytmu.
✅ Novablast 5 TR zdały egzamin. Stabilność, tłumienie i przyczepność w terenie dały dzisiaj bardzo dobre wrażenia.
✅ Warto biegać po znanym terenie. Znajomość ścieżek pozwala skupić się na pracy nóg i organizmu zamiast na nawigacji. A dodatkowo można dokładnie ocenić, gdzie przyszłościowo zrobić mocniejszy trening.


„Teren trzeba szanować. Na singlach tempo nie jest najważniejsze, tylko czucie podłoża.”
— ULi Mazury

Dzisiaj miało być lekko. I było… przynajmniej na początku. 😁 MTB Trails Szczytno od pierwszych metrów nie pozwalają jednak zapomnieć, że to prawdziwy teren: górka, dołek, zakręt, korzeń, piach, pokrzywy i oczywiście muchomory. Biegło się bardzo dobrze, ale mniej więcej w połowie trasy w głowie pojawiło się pytanie: „A jeśli cały Bison będzie wyglądał właśnie tak?” 😂
Na singlach po raz pierwszy naprawdę mogłem sprawdzić, co potrafią ASICS Novablast 5 TR. Kamienie, szyszki i korzenie były świetnie tłumione, stabilizacja bardzo dobra, a przyczepność na suchym piachu i trawie bez zarzutu. Jeżeli nic się nie zmieni, wiem już, jakie będą moje kolejne buty. Tylko następne będą miały numer 6. 😉

📸 Zapis aktywności Garmin

Dane z Garmin Forerunner 970 i Garmin HRM 600

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *