Data: 2026-04-18
Dystans: 7,25 km
Czas: 40:42
Tempo: 5:37/km
Tętno śr.: 158 bpm
📝 Opis
Bieg tempowy 7 km w przygotowaniu do Dyszki Jurandówny.
Plan na dziś był prosty: 2 km rozgrzewki, 4 km w tempie startowym i spokojne schłodzenie. Bez kombinowania, bez szarpania — czysta robota pod start.
Warunki idealne. Pogoda zrobiła robotę, noga podawała, a od początku było czuć, że to będzie dobry trening.
Rozgrzewka spokojna, wejście w rytm bez pośpiechu. Następnie 4 km w tempie 5:10–5:20 — dokładnie tak, jak było założone. Równo, bez zrywów, bez walki o każdy metr. Kontrola od początku do końca.
Najważniejsze — bieg bez napięcia. Bez ciśnienia na wynik, tylko realizacja planu. Tempo trzymane stabilnie, tętno pod kontrolą, głowa spokojna.
Końcówka bez „odcinania prądu”, bez walki o przetrwanie. Został zapas — i to czuć.
To jeden z tych treningów, gdzie wszystko po prostu „siada”. Forma nie wystrzeliła nagle — ona jest budowana i zaczyna być powtarzalna.
Dyszka Jurandówny już za chwilę. Tam nie będzie miejsca na przypadek — ale po takim treningu wiem jedno:
jest z czego biec.
🔥 Wnioski
👉 plan wykonany w 100%
👉 tempo trafione idealnie pod start
👉 tempo utrzymane bez większych wahań
👉 zapas na końcówce → potencjał na mocny finisz
👉powtarzalność treningów = stabilna forma

