Data: 2026-05-10
Dystans: 30,82 km
Czas: 1:21:32
Średnia prędkość: 22,7 km/h
Tętno śr.: 124 bpm
Przewyższenie: 100 m
📝 Opis
Pierwsza jazda rowerem w tym roku 🚴
Zdrowie i głowa mówiły „odpuść” — przeziębienie, gardło i jeszcze odzywająca się powięź.
Ale ciało powiedziało: „dawaj na rower”.
Ostatni trening był 30.04, dziś mamy 10.05 i już zwyczajnie nie dało się siedzieć w domu.
Chyba właśnie tak wygląda sportowy nałóg 😄
Jazda całkowicie rekreacyjna, bez ciśnienia na wynik. Pogoda bardzo przyjemna — słońce, około 21°C, wiatr momentami próbował utrudniać życie, ale ogólnie mocne 4/5.
Były postoje na wydmuchanie nosa, były momenty walki z organizmem, ale radości z jazdy nic nie zastąpi.
30 km spokojnego kręcenia i przypomnienie sobie, dlaczego tak ciężko usiedzieć bez sportu 🔥
🔥 Wnioski
👉 Nawet po przerwie organizm szybko przypomina sobie rytm treningowy
👉 Lekka jazda w tlenie była dobrym wyborem przy przeziębieniu i zmęczeniu
👉 Głowa mówiła „zostań w domu”, ale kilka kilometrów wystarczyło, żeby wróciła radość z ruchu
👉 Mazurskie lasy i jeziora dalej robią robotę lepszą niż niejeden reset psychiczny


