Bieg na MTB Trails Szczytno – trening przed Bisonem 18 km

Świetny bieg w trzyosobowej ekipie po MTB Trails Szczytno. Przetestowanie Novablast 5 TR na mokrych korzeniach i podbiegach przed Bison Ultra Trail 18 km.

Parametry biegu

Data: 2026-08-18

Dystans: 7,40 km

Czas: 46:45

Tempo: 6:19/km

Kadencja: 164 spm

Długość kroku: 0,96 m

Średnia moc: 328W

Temperatura średnia: 20,0°C

Przewyższenie: +171 m

📝 Opis

Trening na MTB Trails Szczytno – kolejny krok przed Bisonem

Dzisiejszy bieg miał być przede wszystkim kolejnym sprawdzianem przed zbliżającym się Bisonem. Tym razem na trasę ruszyliśmy we trzech – z czterech specjalistów przygotowujących się do tego startu. I chyba właśnie bieganie w grupie zrobiło dzisiaj największą różnicę.

Od początku było po prostu dobrze.

Temperatura sprzyjała, świeciło słońce, a warunki na trasie pozwalały cieszyć się lasem i technicznymi odcinkami. Oczywiście Mazury nie byłyby sobą, gdyby w pewnym momencie nie dorzuciły czegoś od siebie. Pojawił się ulewny deszcz, grzmoty Swaroga i gwałtowna zmiana pogody. Ale zamiast zepsuć trening, zrobiło się jeszcze ciekawiej.

Cała trasa poszła bardzo lekko. Bez walki o tempo, bez szarpania i przede wszystkim bez niepotrzebnego napinania się. Bieganie w zespole daje dodatkową energię – człowiek mniej skupia się na tym, ile jeszcze zostało, a bardziej na samym biegu i dobrej zabawie.

Po ostatnich przygodach z korzeniami tym razem szczególną uwagę zwracałem również na trasę. MTB Trails Szczytno potrafią przypomnieć, że las nie jest stadionem. Korzenie, kamienie, piach, zakręty, podbiegi i nagłe zmiany nawierzchni wymagają ciągłego skupienia. Dzisiaj obyło się bez efektownych spotkań z ziemią. 😁

I bardzo dobrze.

Novablast 5 TR po raz kolejny pokazały, dlaczego tak dobrze czuję się w nich na tego typu trasach. Kamienie, korzenie, szyszki, piach czy mokra nawierzchnia nie robiły na nich większego wrażenia. Nawet gwałtowna zmiana pogody i warunków nie zmieniła mojego zdania o tych butach. Stabilność i przyczepność nadal są ich ogromnym atutem.

Najważniejsze jednak było coś innego.

Po dzisiejszym treningu coraz mocniej czuję, że 18 kilometrów Bizona jest dystansem absolutnie do zrobienia. Nie oznacza to oczywiście, że na zawodach można od pierwszego kilometra odpalić rakietę. Bison będzie miał swoją trasę, swoje podbiegi, techniczne fragmenty i przede wszystkim 18 kilometrów, podczas których trzeba będzie rozsądnie gospodarować siłami.

Ale właśnie dlatego ostatnie treningi są tak ważne.

Nie chodzi o to, żeby każdy bieg był testem maksymalnych możliwości. Chodzi o poznanie terenu, reakcji organizmu, butów, tempa i własnej głowy. Dzisiejszy trening dał mi bardzo dobrą odpowiedź na wszystkie te pytania.

A do tego bieganie w ekipie naprawdę dodaje energii.

Jeżeli na Bisonie uda się utrzymać podobny poziom skupienia, rozsądne tempo i przede wszystkim taki skład załogi, to 18 kilometrów może przelecieć naprawdę szybko.

Może nawet jak zły. 🦬💨

🔥 Wnioski

✅ 18 km Bizona jest realnym dystansem – obecna forma i ostatnie treningi dają bardzo dobre podstawy.
✅ Bieganie w grupie działa na plus – wspólne tempo i energia ekipy wyraźnie ułatwiają pokonywanie trasy.
✅ Techniczny teren nie jest problemem – korzenie, piach, kamienie i podbiegi coraz bardziej stają się naturalnym elementem biegu.
✅ Skupienie robi różnicę – po wcześniejszych przygodach z korzeniami większa koncentracja na trasie od razu przełożyła się na pewniejsze bieganie.


„Jak trzech specjalistów rusza razem w las, to nawet grzmoty Swaroga wiedzą, że będzie biegane.”
— ULi Mazury

📸 Zapis aktywności Garmin

Dane z Garmin Forerunner 970 i Garmin HRM 600

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *