Parametry treningu
Data: 2026-05-22
Dystans: 10,02 km
Czas: 1:04:44
Tempo: 6:28/km
Tętno śr.: 151 bpm
Kadencja: 159 spm
Długość kroku: 10,92 m
Średnia moc: 289 W
📝 Opis
Po ostatnim treningu rytmowym przyszedł czas na spokojniejsze bieganie i pracę bardziej pod tlen niż tempo. Dzisiejszy trening regeneracyjno-tlenowy w Szczytnie od początku miał być wykonany „na spokojnie” i dokładnie tak wyszło.
Bez patrzenia na tempo i bez ścigania się z zegarkiem. Tym razem najważniejsze było pilnowanie tętna i spokojnego rytmu biegu. W takich treningach właśnie o to chodzi — organizm ma pracować, ale bez przeciążania po mocniejszych akcentach.
Pogoda idealna do biegania:
- bezchmurnie,
- około 20°C,
- lekki wiatr,
- bardzo komfortowe warunki jak na końcówkę maja.
Wpadło trochę ponad 10 km ze średnim tempem 6:28/km. Bieg bardzo równy, spokojny i bez większego zmęczenia. Tętno dobrze trzymało założony zakres, a organizm po wcześniejszych mocniejszych treningach wyglądał stabilnie.
Dopiero pod koniec, już podczas schłodzenia, delikatnie odezwała się prawa kostka. Na szczęście na tyle lekko, że nie przeszkadzało to w normalnym ukończeniu treningu. Na ten moment wygląda bardziej na przeciążeniowe przypomnienie po ostatnich szybszych jednostkach niż coś poważniejszego, ale obserwacja i regeneracja nadal obowiązkowe.
🔥 Wnioski
👉 Organizm dobrze regeneruje się po mocniejszych akcentach.
👉 Trening w tlenie coraz łatwiej utrzymać pod kontrolą.
👉 Regularność zaczyna robić robotę.
👉 Kostkę trzeba nadal obserwować, ale na ten moment nie wygląda groźnie.


