Data: 2026-04-19
Dystans: 1000 m
Czas: 48:33
Tempo: 3:23 min/100 m
Tętno śr.: 122 bpm
📝 Opis
Po prawie dwóch miesiącach przerwy (tatuaż robi swoje 😉) wróciłem dziś na basen. Bez spiny, bez oczekiwań – po prostu wejść do wody i złapać rytm.
Trening w całości zrobiłem żabką, dorzucając na rozluźnienie krótkie odcinki na plecach. Postawiłem na interwały 50 m z około 30 sekundami przerwy – i to był strzał w punkt.
Mimo przerwy i wczorajszego biegania wszystko wchodziło bardzo płynnie. Tempo równe, oddech pod kontrolą, bez szarpania.
Czuć było, że woda jeszcze nie „niesie” tak jak powinna, ale rytm wraca szybciej, niż się spodziewałem. Żabka pozwoliła spokojnie odbudować czucie wody, a krótkie odcinki na plecach fajnie rozluźniły całe ciało.
To nie był trening na wynik – to był powrót. I bardzo dobry krok w stronę regularnego pływania.
Wracamy do gry 💪
🔥 Wnioski
👉 Powrót bez błędów – spokojne tempo i pełna kontrola po długiej przerwie
👉 Interwały 50 m zrobiły robotę – najlepsza forma na wejście w rytm
👉 Baza jest, technika do odbudowy – kondycja ok, czucie wody wraca stopniowo

