Rozbieganie Z2 na stadionie z nutą rytmów

Kolejny trening z planu MyTrainPal wykonany. Tym razem stadion MOS w Szczytnie, spokojne rozbieganie Z2 i pięć krótkich rytmów na zakończenie. 7,33 km w 45 minut, średnie tempo 6:08/km i średnie tętno 142. Było równo, spokojnie i przede wszystkim z przyjemnością. Pojawiła się też mała zagadka z mocą, która regularnie spadała w tym samym miejscu stadionu. Może wiatr, może charakterystyka pomiaru – sprawdzimy przy kolejnej okazji. Najważniejsze jednak, że kolejna jednostka przed Bison Trail została wykonana zgodnie z planem.

Parametry biegu

Data: 2026-09-22

Dystans: 7,33 km

Czas: 45:02

Tempo: 6:09 /km

Średnie tętno: 142 bpm

Kadencja: 166 spm

Długość kroku: 0,98 m

Średnia moc: 339 W

Temperatura średnia: 16,0 °C

📝 Opis

Rozbieganie Z2 na stadionie z nutą rytmów

Przygotowania do Bison Trail wchodzą w etap, w którym każdy trening ma już swoje konkretne zadanie. Tym razem MyTrainPal zaplanował rozbieganie w Z2 z pięcioma rytmami. Niby spokojnie, ale na końcu trzeba było trochę przypomnieć nogom, że bieganie to również szybszy krok.

Miejsce dobrze znane – stadion MOS w Szczytnie. Równa nawierzchnia, przewidywalne warunki i możliwość spokojnego wykonania zaplanowanych odcinków. Wyszło 7,33 km w 45:02, ze średnim tempem 6:08/km. Średnie tętno zatrzymało się na 142 uderzeniach, a maksymalne podczas końcowych przyspieszeń doszło do 171.

Najważniejsze było jednak wykonanie struktury treningu. Najpierw spokojna praca w Z2, a następnie pięć krótkich rytmów. Wykres bardzo dobrze pokazuje moment, w którym spokojny, równy bieg zmienił się w serię dynamicznych przyspieszeń. Moc podczas rytmów wyraźnie rosła, a w najwyższych momentach Garmin rejestrował wartości sięgające nawet około 500–580 W.

W czasie spokojnej części treningu pojawiła się natomiast mała zagadka. W jednym, konkretnym miejscu stadionu moc regularnie spadała. Początkowo wyglądało to jak przypadek, ale kolejne okrążenia pokazywały podobny schemat. W tym samym fragmencie moc schodziła wyraźnie niżej, po czym po wyjściu z tego miejsca wracała do wcześniejszych wartości.

Pierwsze podejrzenie? Wiatr. 😁

Stadion ma swoje mikroklimaty, a przy bieganiu po pętli wiatr może w jednym miejscu pomagać, a w innym przeszkadzać. Jeżeli przy podobnym tempie i tętnie moc regularnie zmienia się w określonym punkcie trasy, trudno całkowicie ignorować taki trop. Następnym razem można zrobić prosty eksperyment – pobiec stadion w przeciwnym kierunku i sprawdzić, czy „dziura w watach” przeniesie się na drugą stronę.

Na razie zostawiam tę zagadkę.

Sam trening był bardzo równy. Obciążenie 55 według MyTrainPal dobrze pokazuje jego charakter – była to jednostka znacznie lżejsza od niedzielnego długiego biegu terenowego, który miał obciążenie 83. I właśnie o to chodzi na tym etapie przygotowań.

Niedziela dostarczyła dłuższej pracy w lesie, dzisiejszy stadion pozwolił utrzymać bazę i dorzucić trochę dynamiki. Dwa różne bodźce, ale oba prowadzące w stronę tego samego celu.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze jedna rzecz, której żaden wykres nie pokaże. Radość z biegania i spokojna głowa.

Trening został wykonany zgodnie z planem, bez szarpania i bez potrzeby udowadniania czegokolwiek zegarkowi. A to chyba najlepszy znak, że przygotowania idą w dobrą stronę.

Bison coraz bliżej. 🦬

🔥 Wnioski

✅ Plan wykonany w 100% – Z2 plus pięć rytmów zgodnie z założeniami.
✅ Stabilna baza – 142 bpm średniego tętna przy 45 minutach spokojnej pracy.
✅ Rytmy zrobiły swoje – wyraźny wzrost mocy i tętna w końcowej części treningu.
✅ Stadionowy eksperyment trwa – powtarzalny spadek mocy w jednym miejscu warto sprawdzić przy zmianie kierunku biegu.


„Spokojny krok, szybka głowa, moc zostaje na później.”
— ULi Mazury

📸 Zapis aktywności Garmin

Dane z Garmin Forerunner 970 i Garmin HRM 600

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *