Parametry treningu
Data: 2026-07-08
Dystans: 7,63 km
Czas: 47:24
Tempo: 6:13/km
Tętno śr.: 145 bpm
Kadencja: 165 spm
Długość kroku: 0,98 m
Średnia moc: 330 W
Temperatura średnia: 23,5°C
📝 Opis
Regeneracja też jest treningiem. Baza przed 18 km i drugi dzień wyzwania CORE
Po niedzielnej życiówce na 5 km organizm zasłużył na spokojniejszy dzień. Garmin zaproponował bieg w strefie bazy tlenowej i tym razem nie zamierzałem z nim dyskutować. Czasem największą sztuką nie jest pobiec szybko, tylko pobiec dokładnie tak wolno, jak trzeba.
Dziś wyszło 7,63 km w tempie 6:13/km. Pogoda była bardzo przyjemna do biegania – dużo chmur, około 23°C i mocny wiatr. Na szczęście obyło się bez deszczu, więc warunki można uznać za bardzo dobre. Wiatr chwilami dawał się we znaki, ale zdecydowanie wolę taką pogodę niż trzydzieści stopni i pełne słońce.
Najważniejsze jednak było to, jak czuło się ciało. Po rekordowym biegu w Jednorożcu nie pojawiły się żadne niepokojące sygnały. Kolana, kostki i mięśnie pracowały bez bólu, a bieg był lekki i swobodny. Właśnie takie treningi pokazują, czy organizm dobrze znosi obciążenia i czy można spokojnie realizować kolejne etapy przygotowań.
Garmin ocenił trening jako spokojną bazę aerobową i trudno się z tym nie zgodzić. Tętno było pod kontrolą, tempo równe, a głowa mogła odpocząć po emocjach związanych z weekendowym startem. To był jeden z tych treningów, po których wraca się do domu z poczuciem, że zrobiło się dokładnie tyle, ile trzeba.
Po krótkim odpoczynku przyszedł czas na drugi dzień mojego nowego wyzwania. Piętnaście minut ćwiczeń mięśni brzucha i stabilizacji pięć razy w tygodniu aż do końca wakacji. Plan jest prosty, ale wierzę, że regularność zrobi większą różnicę niż pojedyncze bardzo ciężkie treningi.
Dzisiejsze ćwiczenia były już trochę trudniejsze niż wczoraj. Tętno było wyższe, ale to całkowicie normalne – organizm był już po biegu. Właśnie wtedy mięśnie głębokie uczą się pracować na zmęczeniu, a to może zaprocentować podczas długich biegów terenowych.
Coraz bardziej czuję, że przygotowania do Bison Ultra Trail nabierają właściwego kierunku. Nie chodzi już tylko o kolejne kilometry. To także praca nad siłą, stabilizacją, odżywianiem, sprzętem i cierpliwością. Każdy spokojny trening przybliża mnie do pierwszego startu na 18 km, a później – kto wie – może do jeszcze dłuższych dystansów.
Najbliższy ważny sprawdzian już 11 lipca. Pierwsze testowe wybieganie na 18 kilometrów pokaże, czy wszystko zaczyna układać się w jedną całość.
👟 Sprzęt – ASICS Novablast 5 TR po kolejnych kilometrach
To kolejny trening w ASICS Novablast 5 TR i z każdym wyjściem utwierdzam się w przekonaniu, że był to bardzo dobry wybór. Po rekordzie życiowym na 5 km buty bez problemu sprawdziły się również podczas spokojnego biegu regeneracyjnego.
Najbardziej podoba mi się ich wszechstronność. Na asfalcie są sprężyste i bardzo dobrze oddają energię, a dzięki terenowemu bieżnikowi nie trzeba zastanawiać się, czy skręcić na leśną drogę. Właśnie takich butów szukałem do przygotowań pod Bison Ultra Trail 18 km.
Przede mną jeszcze najważniejszy test – pierwsze wybieganie na 18 kilometrów z plecakiem, soft flaskami i pełnym wyposażeniem startowym. Jeśli przejdą go równie dobrze, jak dotychczasowe treningi, mają dużą szansę zostać moim podstawowym obuwiem na jesienne starty trailowe.
🔥 Wnioski
✅ Regeneracyjny bieg po życiówce przebiegł bez bólu i oznak przeciążenia.
✅ Baza tlenowa buduje wytrzymałość równie skutecznie jak szybkie treningi.
✅ Drugi dzień wyzwania CORE wykonany – regularność staje się nowym nawykiem.
✅ Organizm jest gotowy na sobotni test 18 km przed Bison Ultra Trail.
Największym problemem mojego biegania nie są nogi. To głowa, która co chwilę mówi: 'A może jeszcze kilometr?

📸 Trening
Dane z Garmin Forerunner 970 i Garmin HRM 600

